Aktualności

17 goli w obornickim horrorze i historyczne zwycięstwo Auto Wicherka!!

2012-02-11 22:25:56

logo_autowichereklogo_akademiaTo co wydarzyło się w dniu dzisiejszym w hali sportowej przy ul. Obrzyckiej 88 w Obornikach mogą wyrazić jedynie ci, którzy zobaczyli to wszystko na własne oczy. Dziś nastąpił bowiem historyczny moment w dziejach klubu sportowego Auto Wicherek Oborniki, a piłkarze naszego klubu po pasjonującym i bardzo emocjonującym pojedynku pokonali nie byle kogo, bo dwukrotnych mistrzów II ligi Futsalu - Akademię Sportu Sieradz. Spotkanie zakończyło się niewiarygodnym wynikiem 9:8 lecz to nie wynik budzi tyle emocji, co sposób i styl, w jaki nasi dzielni zawodnicy dokonali tego dzieła.

Pierwszy strzał na bramkę oddali zawodnicy drużyny przyjezdnej i to oni od samego początku dłużej utrzymywali się przy piłce, kontrolując przebieg spotkania i cierpliwie czekając na swoje okazje. Ale z biegiem czasu Auto Wicherek coraz bardziej się rozkręcał i coraz groźniejszymi atakami niepokoił bramkarza Akademii, co po kilku nieudanych próbach w końcu przyniosło oczekiwany efekt. Po indywidualnej akcji, pewnym strzałem sprzed pola karnego, festiwal strzelecki rozpoczął Mikołaj Siwecki wyprowadzając drużynę Auto Wicherka na prowadzenie. Radość z prowadzenia nie trwała niestety długo, bo dwie zabójcze kontry w ciągu zaledwie minuty przeprowadzili rywale i 60 sekund później to oni cieszyli się z prowadzenia w tym spotkaniu.

Mecz od samego początku miał charakter bardzo kontaktowy przez co Auto Wicherek już w 11. minucie miał na swoim koncie 5 fauli i musiał bardzo uważać, by nie dać się sprowokować. Po drugiej bramce dla Akademii znów zaczęlismy atakować. W 12 minucie po aucie z prawej strony boiska na indywidualne rozegranie akcji ponownie zdecydował się Mikołaj Siwecki, a efekt był nieprawdopodobny. Z ostrego konta zdecydował się na uderzenie, a jego strzał był tak silny, że bramkarz gości nie zdążył odpowiednio zareagować i piłka przelatując nad jego głową zatrzepotała w lewym górnym rogu bramki. 2:2.

Kiedy wydawało się, że wracamy na właściwe tory do głosu ponownie doszli goście, przypominając nam o tym, że to oni dwa razy z rzędu wygrali tą ligę i w żadnym wypadku nie przyjechali do Obornik jako turyści. Kolejny raz w bardzo krótkim odstępnie czasu nasi rywale dwukrotnie wymierzyli nam najwyższy wymiar kary za brak koncentracji, w ciągu dwóch minut wykorzystując dwa rzuty rożne i podwyższając wynik spotkania na 4:2. Co więcej, po faulu Łukasza Laskowskiego na jednym z rywali sędzia bez chwili zastanowienia wskazał na 10 metr i przyznał drużynie Akademii przedłużony rzut karny za szósty faul na przeciwniku. Ale w tej sytuacji nie zawiódł Gracjan Stankiewicz, który nogami odbił strzał egzekwowany przez jednego z zawodników Akademii Sportu Sieradz. Od tej chwili znów zaatakowaliśmy przeprowadzając kilka ciekawych akcji, a w jednej z nich, w tylko sobie wiadomy sposób, bramkarz rywali obronił strzał Marcina Antczaka. Chwilę później było juz jednak 4:3, po bardzo dobrze wykonanym rzucie rożnym uderzył z woleja rozgrywający mecz życia Mikołaj Siwecki, jednak jego strzał został zablokowany, a tam gdzie powinien być znalazł się Tomasz Wicberger, który bez większych problemów pokonał bramkarza Akademii. Minęła zaledwie minuta i wykorzystujemy kolejny świetnie wykonany rzut rożny, po którym Mateusz Ostrowski precyzyjnym strzałem w długi róg bramki wyrównuje rezultat spotkania i znów robi się ciekawie, bowiem na tablicy wyników kolejny raz widnieje remis, a do końca pierwszej części spotkania pozostały zaledwie dwie minuty. Ten krótki czas wystarczył jednak, by przyjezdni zdołali strzelić nam jeszcze kolejne dwie bramki. Do szatni schodzimy przegrywając 6:4.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie, bo po kilku sekundach straciliśmy kolejną bramkę lecz nie zdemotywowało nas to. W dalszym ciągu wierzyliśmy że możemy wygrać. Kolejna bramka, to strzał z ok. 15 metrów Mikołaja Siweckiego. Piłka w międzyczasie odbiła się o jednego z rywali i wpadła do bramki myląc w tej sytuacji bezradnego bramkarza gości. Jak wściekli rzuciliśmy się do kolejnych ataków. W kolejnej akcji znów swój udział miał Siwecki trafiając piłką w słupek. Po tym strzale piłkę przejął Łukasz Laskowski który precyzyjnym podaniem obsłużył Tomasza Wicbergera, a ten dopełnił formalności strzelając z 9. metra tuż przy słupku.

W tym momencie gra nabrała niesamowitego tempa, rywal był z pewnością zdezorientowany kiedy co rusz atakowaliśmy jego bramkę, a piłkę przejmowaliśmy na jego połowie. Przez długi czas Akademia nie umiała utrzymać się nawet przez chwilę przy piłce. Po kilku minutach kolejny rzut rożny znów zamieniamy na gola. Trzeba przyznać, że ten stały fragment gry był dzisiaj naszą prawdziwą zabójczą bronią przeciwko bardziej doświadczonemu przeciwnikowi. Tym razem błąd bramkarza wykorzystał Tomasz Kustoń i sytuacja na tablicy wyników znów zrobiła się niesamowicie ciekawa, bowiem kolejny raz mieliśmy remis, tym razem 7:7, a do końca meczu pozostało jeszcze sporo czasu.

Od tej chwili goście z Sieradza znów przejęli inicjatywę oddając kilka groźnych strzałów na bramkę Gracjana Stankiewicza lecz nie potrafili zmienić rezultatu spotkania. Stare porzekadło głosi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i sprawdziło się to w dzisiejszej rywalizacji, a na prowadzenie zespół Auto Wicherka wyprowadził Tomasz Wicberger pokonując bramkarza Akademii mocnym strzałem z 10 metrów z lewej srony boiska. Euforia na trybunach. W tym momencie wiedzieliśmy już że nie przegramy tego spotkania. Pozwolilismy piłkarzom Akademii na częstsze posiadanie piłki w tym fragmencie gry, jednak widać, zrezygnowani, nie mieli pomysłu na to by w jakikolwiek sensowny sposób ją rozegrać. Niestety po indywidualnym błędzie w kryciu, po rzucie wolnym, Akademia zdołała zdobyć jeszcze jedną, ostatnią już w tym meczu bramkę i ponownie na tablicy wyników mieliśmy remis i gra zrobiła się jeszcze ciekawsza niż przedtem. Ale ostatnie słowo w tym spotkaniu należało zdecydowanie do Auto Wicherka. Po bardzo efektownym kontraataku prowadzenie, kolejny raz w tym meczu, obejmują gospodarze za sprawą niezawodnego w dzisiejszym spotkaniu Mikołaja Siweckiego. Niesamowite emocje.

Goście do końca dzielnie walczyli, wycofując bramkarza i próbując swoich sił w grze w przewadze, jednak Auto Wicherek do końca spotkania nie oddał prowadzenia i ograł Akademię Sportu Sieradz, zasłużenie zgarniając pierwsze w tym sezonie, historyczne 3 punkty w swoim pierwszym sezonie w II lidze Polskiej Ligi Futsalu. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy zgromadzili się by dopingować naszych zawodników, a w szczególności młodym adeptom naszej młodzieżowej szkółki, których doping bezustannie był słyszany z trybun obornickiej hali. Za tydzień trudny wyjazd do Głogowa, bądźcie z nami!!



K.S. Auto Wicherek Oborniki 9:8 Akademia Sportu Sieradz

gole: Mikołaj Siwecki x 4, Tomasz Wicberger x 3, Mateusz Ostrowski, Tomasz Kustoń

żółta kartka: Mateusz Ostrowski

« powrót
FACEBOOK
Następny mecz:
DATA: 20.09.2014
(SOBOTA)
godz. 15:00
VS.
K.S. Gniezno
K.S. Auto Wicherek Oborniki
Poprzedni mecz:
DATA: 13.09.2014
0:3
K.S. Auto Wicherek Oborniki
K.S. Gniezno
Strzelcy:
ZAWODNIK PLF HPP SUMA

1. Mikołaj Orczykowski 14 14
2. Marcin Antczak 9 9
3. Klaudiusz Hirsch 8 1 9
4. Mikołaj Siwecki 8 8
5. Marek Majchrzak 8 8
6. Bartosz Nogalski 4 1 5
7. Mateusz Ostrowski 4 4
8. Patryk Rau 3 3
9. Błażej Rzepczyk 3 3
10. Łukasz Laskowski 2 2
11. Tomasz Wicberger 2 2
12. Tomasz Rozmiarek 1 1
Sponsorzy:
Partnerzy:
Reklama:
.
Kreator stron internetowych - przetestuj