Aktualności

Unisław wydziera punkt w ostatnich sekundach spotkania!!

2012-03-15 00:01:45

logo_autowichereklogounislawNiesamowity horror zgotowali swoim kibicom piłkarze drużyny K.S. Auto Wicherek Oborniki, którzy podejmowali dziś, w ramach zaległej 11. kolejki 2 ligi Futsalu, zespół Unisław Team Unisław. Mecz zakończył się wynikiem 3:3, a bohaterami tego spotkania byli bez wątpienia bramkarze obydwu drużyn. Po jednym samobójczym trafieniu zaliczyli zawodnicy zrówno jednego jak i drugiego zespołu.

Auto Wicherek od samego początku zagrał bardzo ambitnie, przy każdej okazji atakując bramkę rywali i kilka razy oddając groźne strzały. Piłkarze Unisław Teamu nie byli w stranie dorównać w pierwszej połowie gospodarzom, a jedynym sposobem w jaki potrafili zagrozić naszej bramce była gra z kontrataku. Na pierwszą bramkę w tym spotkaniu musieliśmy czekać aż do 12. minuty, kiedy to bardzo ładny przechwyt zaliczył Mikołaj Siwecki, następnie piłka trafiła do Marcina Antczaka, a ten podał ją do niepilnowanego Tomasza Kustonia, który przed sobą miał już tylko pustą bramkę. To było trzecie trafienie Tomka Kustonia w dwóch ostatnich spotkaniach i piąte w całych obecnych rozgrywkach.

Po zdobyciu pierwszego gola oblężenie unisławskiej bramki trwało nadal, ale w ofensywnych poczynaniach naszych zawodników raziła ogromna nieskuteczność. Swoje szanse zmarnowali też piłkarze z Unisławia, a uśpionych obrońcow Auto Wicherka w przepięknym stylu ratować musiał Gracjan Stankiewicz. Bezapelacyjnie to nasz najpewniejszy punkt w kilku ostatnich spotkaniach. Ale na trzy minuty przed końcem pierwszej części spotkania było już 2:0! Bardzo ładną dwójkową akcję przeprowadzili Tomasz Wicberger i Marcin Antczak. Ten drugi zaliczył już drugą astystę w tym spotkaniu podając prostopadle do nadbiegającego Wicbergera, jednak tego zdążył wyprzedzić obrońca rywali i niefortunnie interweniując wbił piłkę do własnej bramki. Bardzo ładna akcja w wykonaniu oborniczan.

Dwa bardzo groźne strzały zdołał jeszcze oddać Marcin Antczak, jednak piłka o centymetry mijała bramkę gości i do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie. Choć dotychczas wszystko wydawało się układać w jak najlepszym porządku, to decydująca akcja jak z prawdziwego dreszczowca Spilberga miała dopiero się wydarzyć.

Początek pierwszej połowy to kubeł naprawdę zimnej wody, który zawodnicy Unisław Teamu wylali na głowy piłkarzy K.S. Auto Wicherka. Dominacja naszych zawodników przez pierwsze kilka minut zmalała do minimum. Ospałość, szkolne błędy w obronie i zbyt wolne powroty po przeprowadzonych atakach. Te czynniki w głównej mierze sprawiły, że po pięciu minutach Unisław Team Unisław doprowadza do remisu i znów wszystko musimy rozpoczynać od nowa.

Ten zimny prysznic podziałał na nas mobilizująco i podrażnił naszą nadszarpniętą ambicję. Po stracie dwóch bramek ponownie przejeliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania i wróciliśmy na właściwe tory, które miały doprowadzić nas do ostatecznego sukcesu. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, że piłkarze z Unisławia w dalszym ciągu zaskakiwali nas groźnymi kontratakami wprowadzając nimi wiele zamętu w nasze szeregi. Wynik remisowy utrzymywał się przez kilka bardzo długich minut, a w tym czasie mecz zaostrzył się i obie drużyny zgromadziły kilka dodatkowych przewinień.

Trzykrotnie bardzo blisko byliśmy zdobycia kolejnych bramek. Najpierw z nabliższej odległości chybił Mateusz Ostrowski, a następnie będąc sam na sam z bramkarzem, prosto w niego, trafił Marcin Antczak. Za trzecim razem prezent sprawili nam sami goście prokurując szóste przewinienie, po czym sędziowie bez chwili zastanowienia przynali drużynie Auto Wicherka przedłużony rzut karny. Niestety, strzał Mateusza Ostrowskiego obronił bramkarz Unisław Teamu.

Mateusz Ostrowski szansę na rehabilitację miał już w kolejnej akcji i tym razem nie zawiódł. Najpierw zaliczył efektowny przechwyt w obronie, a następnie po dwójkowej akcji z Mikołajem Siweckim, na 3 minuty przed końcem spotkania, kapitan drużyny K.S. Auto Wicherek Oborniki wyprowadził swój zespół na zasłużone prowadzenie. Po stracie tego gola Team z Uniławia rzucił wszystko na jedną kartę, wycofując bramkarza i przede wszystkim rzucając się do zaciekłych ataków. Przez dwie i pół minuty broniliśmy się bardzo dzielnie i kiedy wydawało się, że trzy punkty mamy już w kieszeni, nastąpił kolejny nieoczekiwany zwrot akcji. Na 30 sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego piłkę w pole karne spod bocznej lini wbijał jeden z zawodników gości, a pechowa interwencja Mikołaja Siweckiego sprawiła, że piłka znalzła się w siatce obok zaskoczonego Gracjana Stankiewicza. Ostatnie 30 sekund okazało się niewystarczające, by cokolwiek zmienić jeszcze w tym spotkaniu. Po bardzo ciekawym i emocjonującym pojedynku drużynie Unisław Team Unisław udało się urwać Auto Wicherkowi jeden punkt i wrócić ze zdobyczą do domu.

Nas cieszy przede wszystkim to, że nasz zespół gra Futsal przez duże 'F' i kontynuuje to co rozpoczął z Akademią Sportu Sieradz, czyli zbieranie kolejnych punktów do ligowego worka. Co prawda remis ten na chwilę obecną nie daje nam żadnej widocznej zmiany w tabeli rozgrywek, jednak może okazać się kluczowy w perspektywie kolejnych dwóch meczów, które zostały nam do rozegrania. Nasi zawodnicy, jak widać, są na fali, co potwierdzili w dzisiejszym pojedynku i jeśli będziemy w dalszym ciągu prezentować taki sam poziom gry, to myślę, że kolejne punkty są tylko kwestią czasu.

Po dzisiejszym meczu będziemy mieli trzy krótkie dni na zasłużony odpoczynek, ponieważ już w niedzielę czeka nas kolejny ligowy pojedynek, a do Obornik przyjeżdża drużyna Soccer Calcio Łódź. Początek spotkania już o godz. 14:00 i z tego miejsca zapraszamy wszystkich kibiców do licznego zgromadzenia się na trybunach hali sportowej OCS w Obornikach przy ul. Obrzyckiej 88. Trzymajcie mocno kciuki i oczywiście bądźcie z nami!!



K.S. Auto Wicherek Oborniki 3:3 Unisław Team Unisław

gole: Tomasz Kustoń, Mateusz Ostrowski, (sam.)

« powrót
FACEBOOK
Następny mecz:
DATA: 20.09.2014
(SOBOTA)
godz. 15:00
VS.
K.S. Gniezno
K.S. Auto Wicherek Oborniki
Poprzedni mecz:
DATA: 13.09.2014
0:3
K.S. Auto Wicherek Oborniki
K.S. Gniezno
Strzelcy:
ZAWODNIK PLF HPP SUMA

1. Mikołaj Orczykowski 14 14
2. Marcin Antczak 9 9
3. Klaudiusz Hirsch 8 1 9
4. Mikołaj Siwecki 8 8
5. Marek Majchrzak 8 8
6. Bartosz Nogalski 4 1 5
7. Mateusz Ostrowski 4 4
8. Patryk Rau 3 3
9. Błażej Rzepczyk 3 3
10. Łukasz Laskowski 2 2
11. Tomasz Wicberger 2 2
12. Tomasz Rozmiarek 1 1
Sponsorzy:
Partnerzy:
Reklama:
.
Kreator stron internetowych - przetestuj